owczarek niemiecki, owczarek, niemiecki, w potrzebie, owczarek w potrzebie, owczarkowate w potrzebie, owczarek niemiecki w potrzebie, adopcje owczarków, owczarków niemieckich, adopcje, do adopcji, adopcje owczarków niemieckich, owczarki niemeickie do adopcji, owczarki niemieckie, owzarek niemiecki, najlepsze owczarki niemieckie, onki, onek, onków, owczarków, adopcja,

Odwiedzin: 170200 osób.
Osób on-line: 36




Miejsce na Twoją reklamę!!!
(max. 150x250px)



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Bera (suczka)


Zola (suczka)


Maks (piesek)


lait (piesek)


LORD (piesek)




REKLAMA


statystyka
Owczarek w Potrzebie - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4

152011
stycznia
One PILNIE potrzebują domu!
Bardzo prosimy o pomoc dla nich na resztę ich życia...

One bardzo pilnie potrzebują domu!

Nie pozwólmy im umrzeć w schronisku! Prosimy wszystkich o pomoc i rozgłaszanie tych psów! Aby ostatnie chwilę swojego życia mogły spędzić w ciepłym domu z kochającym człowiekiem przy boku.

Nikt nie powinien zostać sam na starość...

 Rex (piesek)
ŚlepowrON (piesek)
Kacper (piesek)
Reks (piesek)
don Gotyk (piesek)
NN (suczka)
 
Nemo (piesek)
Wesołek (piesek)
Burka (1176/54) (suczka)
 Kąsek (piesek)
 Franek (piesek)
 LORD (piesek)
 lait (piesek)
 Amon (piesek)
 
Argo (piesek)
 Ozzy (piesek)
 Klara (suczka)
 Suczka z wyb. 10 (suczka)

Dodane przez: anashar


242010
grudnia
List psa za schroniska do Świętego Mikołaja

Drogi Święty Mikołaju!
W tym roku byłem grzecznym psem. Robiłem wszystko to, czego ludzie ode mnie wymagali. Nikogo nie ugryzłem. Niczego nie zniszczyłem. Mówili tyle razy, że mnie kochają. Miałem pełną miskę i ręce do głaskania.
 
Ale Drogi Święty Mikołaju.
Nie mogę czegoś zrozumieć.
Dlaczego Ci ludzie, gdy już przestałem być szczeniakiem, gdy wydoroślałem i cieszyłem się, że robię postępy. Dlaczego Ci ludzie mnie wyrzucili?
Jechaliśmy jak nie raz autem, siedziałem z najmłodszym Panem na tylnym siedzeniu. A oni w pewnym momencie się zatrzymali, kazali mi wyjść. Cieszyłem się, że idziemy na spacer. A oni przywiązali mnie do drzewa i odjechali... Płakałem za nimi całą noc, aż moje psie gardło nie było w stanie nawet złapać normalnego oddechu. Płakałem i nikt mnie nie słyszał. A potem zasnąłem...
Obudziłem się w jakimś dziwnym białym pomieszczeniu, podłączony do takiego czegoś jak ludzie mieli w domu, tylko dziwnie pikało. Poczułem na sobie głaskającą rękę, mówiąca, że będzie dobrze. I ktoś się cieszył z tego, że się obudziłem. To było miłe. Ale to nie byli moi Ludzie. Gdzie oni są...
Przenieśli mnie później do zimnego boksu do innych psów, wyrzuconych jak ja. Nie wszystkie przetrwały mrozy i tęsknotę i poszły do Nieba. Mówiły, że tak kończa niekochane psy. A ja nie chcę być niekochanym psem... Tu jest naprawdę zimno. Od czasu do czasu ktoś przyjdzie i pogłaszcze, czy da nam jeść. Ale to nie jest dom.. Drogi Mikołaju, co ja i te wszystkie psy zamknięte za metalowymi kratami, marznące na zimnym betonie tu robimy? Dlaczego my tu jesteśmy? Przecież mieliśmy być ich najlepszymi przyjaciółmi. Za miłość dostaliśmy zimne kraty...
 
Drogi Święty Mikołaju
Mam już tylko jedno psie marzenie.
Daj nam wszystkim kochającego człowieka. Z dotykykiem jego dłoni, już żaden mróz nie będzie straszny. I żaden psi pysk, nie będzie smutny. I tym wszystkim psom, które odeszły do Nieba też daj człowieka. Niech nie będą samotne. I o kotach i innych zwierzętach też pamiętaj. Każdy powinien mieć swojego kochającego człowieka.. Nikt nie powinien w wigilię siedzieć sam, na zimnym betonie, z poszarpanym z tęsknoty sercem, czekając aż każdy kolejny płatek śniegu ukoi w końcu ten smutek i ból i zamknie psie powieki na zawsze...

Dodane przez: anashar


172010
grudnia
Bardzo pilna adopcja się nie udała.
Pozwoliliśmy mu odejść w schronisku...

Pamiętacie Owczarka Anioła z poprzedniego newsa? Apelowaliśmy o pomoc w szybkim znalezieniu dla niego domu. Żeby nie odszedł sam, w schroniskowej budzie. Niestety nie udało się. Anioł odszedł od nas. Nie doczekał własnego domu i miłości.

Anioł odszedł...
Sam.
Na skrzydłach,
wzleciał do nieba,
Dzisiaj...
Już niczego mu nie trzeba,
On kochał ludzi,
Ale nikt nie pokochał Jego,
Ale to przecież Anioł,
Wszystko nam wybaczy...
Nawet to, że umarł sam,
W schroniskowej budzie,
Bez swojego człowieka,
nie kochany..
Przecież to Anioł,
Musi nam wybaczyć...
Bo my jesteśmy tylko ludźmi..

Biegaj szcześliwie za Tęczowym Mostem Aniołku (*) I czuwaj nad swoimi mniejszymi braćmi, którzy wciąż potrzebują pomocy...

Historia Anioła

Dodane przez: Anashar


252010
listopada
Bardzo pilna adopcja!
Nie pozwólmy mu umrzeć w schronisku!

Człowiek - czy to naprawdę brzmi dumnie? Można się tu kłócić. Na pewno tak nie było w przypadku tego psa. Anioł naprawdę jest Aniołem. I za tą swoją wierność najgorszemu z istot żyjących na świecie - człowiekowi - Anioł został na jesień swego życia porzucony. Bo po co trzymać starszego psa. Więcej o nim możecie przeczytać tutaj: http://owczarki.eu/psiak/649

I proszę. Pomóżcie. Pozwólcie mu dorzyć końca swoich dni w kochającym domu. A może być i tak, że kiedy przyjdzie pora na Was, właśnie Anioł uchyli Wam drzwi i wpuści do swojego nieba...

Historia Anioła

Dodane przez: anashar


22010
września
No i strona prawie skończona! I mamy w końcu Księgę Gości! :)
Którą uruchomiliśmy specjalnie na zwieńczenie tego wydarzenia :)

Tak więc serdecznie zapraszamy do wpisów do nowej Księgi Gości!

Nie ma wpisów z poprzedniej wersji strony, bo budujemy wszstko od nowa i na mocniejszych fundamentach :) Oczywiście dalej zachęcam do pomocy i zgłaszania błędów jeżeli takowe się znajdą. I życzę wszystkim miłęgo powrotu do codzienności po wakacjach :)

Dodane przez: Anashar


Strona 1 2 3 4